środa, 18 maja 2011

A ja lubię prowadzić dom tylko czuć się kochaną potrzebuję...

Do końca 8 miesiąca ciąży pracowałam bo chciałam. Lubie swoją pracę. Od połowy maja 2010 poszłam na L4. Urodziłam, więc siłą rzeczy potem był urlop macierzyński. Od grudnia jestem na urlopie wychowawczym i planuję tak do końca września. Co potem? Chcę wrócić do pracy a Emilkę posłać do żłobka od września. Wrzesień byłby miesiącem na ogarnięcie nowej sytuacji. A jak będzie to czas pokaże.
Lubię prowadzić dom. Lubię prać, prasować, gotować. Lubię robić zakupy, czekać na męża aż wróci z pracy. Lubię, gdy na przywitanie po pracy daje mi buziaka. Lubię podać mężowi obiad. Lubię pamiętać o rachunkach, załatwiać sprawy urzędowe, mieć dużo spraw do załatwienia na głowie. Lubię zajmować się moim największym skarbem - Emilką. Lubię układać ubrania w szafie, zmieniać pościel i ręczniki. Kurze wycierać, podlewać kwiatki, pamiętać o urodzinach i imieninach oraz innych uroczystościach. Lubię... W zamian potrzebuję trochę czułości, wdzięczności za pracę w domu, uśmiechu. Tylko trochę pomocy jak przyjdzie sobota i niedziela. Zrozumienia jak mam gorszy dzień, przytulenia jak mam PMS, pocieszenia jak coś mi się nie uda, podziękowania za ulubiony obiad. Oczekuję pamięci o moich urodzinach i imieninach, pamięci że lubię konwalie. Chcę dostać czasem książkę, kupić sobie coś, co może nie jest mi niezbędne ale mi się podoba. Dużo oczekuję w zamian?
....................

Od Sil dostałam dzisiaj przesyłkę. Dziękuję Sil. Trafiłaś w dziesiątkę. Zobaczcie, co dostałam:

Te zakładki są MADE IN SIL jak widać. Proszę jak niedużo potrzeba, żeby zrobić swoje zakładki.

....................
Kartki okolicznościowe od kilku miesięcy zamawiam tylko u mamajudo
Właśnie dzisiaj poczta mi dostarczyła takie cuda na Dzień Matki:




















A tutaj na blogu mamajudo zobaczycie te kartki w dużo lepszej jakości. Bo mój aparat ma tylko 8 mpx i jest ogólnie do bani. A na nowy narazie nie mam funduszy. Jak tylko wrócię do pracy to pierwsze co kupię to będzie dobry, cyfrowy aparat fotograficzny. Obiecuję to sobie i słowa dotrzymam.
U mamajudo możecie też zobaczyć inne kartki, które u niej zamówiłam na urodziny dla pewnych nastolatków - sportowców. Tu kartka dla siatkarki a tu dla piłkarza bramkarza.

To tyle u mnie dzisiaj. Zmykam poczytać trochę, póki moje dzieci (mąż i córka) grzecznie śpią...

9 komentarzy:

  1. Niewiele oczekujesz, ale to życie rodzi czasem niepotrzebne problemy. Podziwiam za pracę do 8 miesiąca ciąży, to rzadkość. Ja mam pracę której nie lubię i megastresującą, więc musiałabym się szybko ewakuować na L4.
    Dobry aparat to super sprawa, wiem coś o tym.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie oczekujesz dużo, oczekujesz tyle ile oczekuje chyba każda z nas od swojego mężczyzny i rodziny.. Oby zawsze nasze oczekiwania się spełniały - tego wam i sobie życzę z całego serca.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kartki wyjątkowe i drobiazgowo wykonane :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie oczekujesz za wiele, choć przypuszczam, że to było pytanie retoryczne ;) Mam podobnie i ogólnie jest bdb, ale czasami chcę poczuć, że druga osoba rozumie, że jak coś upiekę, zrobię ulubiony obiad itp., to to doceni, podziękuje, a nie potraktuje jako obowiązku, "bo siedzę w domu". Choć nie mogę narzekać, bo się stara, wstaje do małego, itd. Śliczne karteczki zamówiłaś, przyjemnego czytania, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja myślę, że siedzenie w domu z malutkim dzieckiem to tez praca :0 i to czasem nawet cięższa niż iść na 8 godzin i odbębnić swoje :)
    ale wiele osób tego nie rozumie :)
    życzę ci żeby to, co sprawia radość tobie zawsze było doceniane przez innych :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja też lubię pracę w domu (choć obecnie pracuje w pracy). Lubię gotować i się krzątać :) I przytulać się do męża. A jak kiedyś pojawi się dzidzia, to będę ją kochała najbardziej na świecie.
    Cieszę się, że przesyłka się podobała :)
    Miłego czytania i zakładania kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Trafiłam do Ciebie i tak czytam czytam ten post...i jakbym siebie czytała:-))))Każda z nas potrzebuje własnie takiej "wdzięczności"- czasem zwykłego niezwykłego przytulenia... Spokojnie-wszystko z Tobą OK:-) Pozdrawiam ciepło!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie oczekujesz dużo, powiem więcej - Ty też bardzo ciężko pracujesz. Prowadzić dom i opiekować się dzieckiem... to trudne. Możesz mieć więc humory, gorsze dni, chwile zwątpienia... To zupełnie normalne.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad. Chętnie Ciebie odwiedzę.