wtorek, 19 lipca 2011

Ciągle w biegu. Stos książkowy oczywiście

Też tak macie? W biegu ciągle i całe dnie. Z jednego miejsca w drugie. Od jednej rzeczy do drugiej.
Rano z Emilką do lekarza na szczepienie. Po drodze do domu wstąpiłam kupić pieczywo i gazetę a Emilce wafelka do lodów. Wstawiłam pościel do prania. Pobawiłam się z dzieckiem. Rozwiesiłam pościel za domem - uwielbiam wysuszone ubrania i pościel na wietrze.
W domu dałam dziecku jeść i na zakupy wio. Po powrocie dziecko - zmiana pieluchy i jedzenie. Emilka chwilkę się pobawiła i niespodzianka. Znowu zmiana pieluchy więc trzeba dupinę umyć w wannie. Położyłam Emilkę spać. Poszłam zabrać wyschniętą pościel zza domu. Wstawiłam drugie pranie - białe rzeczy. W dwóch garnkach grzałam jedzenie dla siebie i dla męża. Męża jeszcze nie ma ale nie będę musiała już mu rozmrażać obiadu bo tylko sobie zagrzeje. Obrałam mu do obiadu ziemniaki i zostawiłam w zimnej wodzie. Pościeliłam czystą, białą pościel w sypialni. Rozwiesiłam drugie pranie. Wyrzuciłam śmieci i rozpakowałam pieluszki i ułożyłam szufladzie. Zapomniałam o jedzeniu w kuchni... Trochę się przypaliło więc musiałam przełożyć do drugiego garnka a przypalony garnek moczy się w zlewie.
Zjadłam obiad. Przebrałam mężowi skarpetki i majtki. Kilka sztuk powędrowało na kosza a na ich miejsce trafiły nowe - dzisiaj kupione majtki i skarpetki. Moje nowe trampki również trafiły na półkę.

Uf. Mam chwilę, żeby usiąść. Nie chce mi się już prasować pościeli dla Emilki ani jej upranych kilka dni temu ubrań. Nie mam nawet ochoty czytać książki... Od rana napierdziela mnie głowa. Nie, nie boli tylko napierdziela jakby mi ktoś ją od środka rozsadzał...

Był dzisiaj listonosz i przyniósł mi część książek. Reszta jeszcze w drodze do mnie.


Zastanawiam się po co mi te książki jak jeszcze tyyyle poprzednich książek czeka na swoje pięć minut?
Od góry:
1. "Bajki dla niektórych dorosłych" Arentowicza - już przeczytana. Pożyczona od Bujaczka. Jakąś recenzję napiszę za kilka dni.
2."Łaska utracona" Bree Despain - pożyczona od Bujaczka
3. "Hyperversum" Cecilia Randall - jak wyżej.
4. "Kobieta bez twarzy" Anna Fryczkowska - kupiona na Targu z książkami
5. "44 scotland street" Alexander McCall Smith - z akcji książka na wakacjach
6. "Saszeńka" Simon Sebag Montefiore - dzisiejszy zakup w Auchan bo była promocja i kosztowała 28,50zł
7. "Złodziejka książek" Markus Zusak - pożyczona od siostry ciotecznej. Kiedyś próbowałam ją przeczytać ale jakoś bez entuzjazmu do niej podeszłam. Po sobotniej wizycie u siostry mam ją u siebie ponownie. Tym razem liczę na efektywne podejście do rzeczy.

A głowa napierdziela mnie dalej... Więc nie dziwcie się, że nawet na książkę nie mam nastroju. Bo jak tu czytać jak nie można się skupić a ból wciąż o sobie przypomina?

Candy. Pewnie zaglądacie do mnie z niecierpliwością i czekacie na wyniki. Przepraszam Was ale wyniki pojawią się w ciągu 2-3 dni.

Znacie Brises i jej cudowne prace? No więc będę miała kolejne cudeńka, które Brises wyczarowuje. Robi się album na urodziny dla mojego naj, naj, naj przyjaciela. Nie przyjaciółki tylko przyjaciela właśnie. I kartka urodzinowa dla niego. Robi się też scrap ze zdjęciem Emilki i złote myśli na powiedzonka Emilki. Na razie Emilka na wszystko pokazuje paluszkiem i mówi: "a" a my się domyślamy o co jej chodzi ale jak zacznie mówić to notesik jak znalazł. Potem może zapomnę o takim notesiku a tak będę miała już pod ręką gotowy. Jak cudeńka będą gotowe to się pochwalę.

Zmykam do kuchni do apteczki po tabletki bo głowa dzisiaj żyć nie daje. Staram się nie brać tabletek od bólu od tak ale dzisiaj jest wyjątkowy dzień bo ból nie do zniesienia...

14 komentarzy:

  1. "Złodziejkę książek " czytałam i nie będę oryginalna jak napiszę że to genialna książka, jedna z moich ulubionych.
    Reszta lektur równie interesująca...cóż nie mogę mieć wszystkiego ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam do zabawy One Lovely Blog Award :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pracy i latania miałaś sporo więc się nie dziwię że i głowa napierdziela . też mam czasem takie dni i wiem, że wtedy lepiej po prostu sobie odpuścić i odpoczywać jeśli tylko się da i ile tylko się da :)
    Stosik ciekawy, na każdą książkę na pewno przyjdzie czas.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety na nałóg nie ma rady, ja też mam sporą kolejkę a w lipcu powiększyła się o kolejne 12 pozycji ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Złodziejkę właśnie zaczęłam jestem ciekawa czy tym razem dasz radę i co o niej sądzisz. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. zawsze jak widzę nowe stosiki u znajomych to zazdroszczę. przy okazji zapraszam do zabawy One Lovely Blog Award

    OdpowiedzUsuń
  7. Brak czasu to chyba wizytówka każdego z nas :)
    www.nomen--nescio.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Jesteś bardzo zorganizowaną kobietą ;)
    Robisz wiele rzeczy naraz. Podziwiam :)
    Ze stosu chętnie bym podkradła "Złodziejkę książek" :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Viv, głowa do góry :) Mnie ostatnio też boli głowa, mam nadzieję, że nie przysłałam Ci tego bólu razem z "Kobietą bez twarzy"... :<

    OdpowiedzUsuń
  10. Z tego wszystkiego czytałam "złodziejkę książek" zrobiła na mnie ogromne wrażenie i cudownie mi się ją czytało :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny stosik ;)
    Ciekawią mnie Twoje opinie 3 książek ;D Mam nadzieje, że Ci się spodobają ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nominowałam Cię do nagrody One Lovely Blog Award. :) Informacje u mnie na blogu w dzisiejszym poście. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. "Złodziejka książek" zrobiła na mnie takie wrażenie że nie mogę wczytać się w nic innego ...

    OdpowiedzUsuń
  14. Nominowałam Cię do One Lovely Blog Award. :) Informacje u mnie na blogu.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad. Chętnie Ciebie odwiedzę.